jeden, a może kilka ....
w którym kruchość mego ciała
nie będzie mnie już straszyć.
Czekam na wieczność,
w którym kruchość mego ciała
nie będzie mnie już straszyć.
Czekam na wieczność,
Witam wszystkich moich przyjaciół, którzy czytają mój blog. Każdy ma prawo go ocenić, jak zechce. Nie piszę tu by zyskać popularność, podziw, czy jeszcze jakieś tam inne profity. Piszę z potrzeby serca, bycia czasami sama z swoimi myślami. Chcę zostawić me wspomnienia w formie zapisu tak, by czas ich nigdy nie wymazał z ludzkiej pamięci.
Czy jestem romantyczką?
- Chyba tak.
Czy wiem co to miłość?
- Na pewno.
Czy jestem szczęśliwa?
- Czasami.
Czy potrafię kochać?
-Tak, tego jestem pewna. Mocno, szczerze i ufnie. Bo cóż ważniejszego jest w życiu niż to uczucie? Miłość z wzajemnością każdemu z nas jest tak potrzebna , jak roślinie krople deszczu...
Czy jestem romantyczką?
- Chyba tak.
Czy wiem co to miłość?
- Na pewno.
Czy jestem szczęśliwa?
- Czasami.
Czy potrafię kochać?
-Tak, tego jestem pewna. Mocno, szczerze i ufnie. Bo cóż ważniejszego jest w życiu niż to uczucie? Miłość z wzajemnością każdemu z nas jest tak potrzebna , jak roślinie krople deszczu...
Wklejam te dwa piękne wiersze Bułata Okudżawy. Proste w swej konstrukcji, a jednak dające dużo do myślenia. Ten mistrz ballad wiedział co robi. Wiedział jak chwycić za serce i w kilku słowach wyrazić to, co wyrazić rzadko kto potrafi.
Koguty
Koguty piały raz po raz
W mrok wyciągając szyje
Jak gdyby wiersze cały czas
Recytowały czyjeś
W tym pianiu z chandry było coś
Tej męskiej i przepastnej
Kiedy jak złodziej lub jak gość
Drzwi się otwiera własne
Pianie leciało w dal i w mrok
Spadało gdzieś w nieznane -
Tak nie kochaną twarz i lok
Gładzi się, patrząc w ścianę
Kiedy pieszczota jest jak zgrzyt
Ale brak sił na zdradę...
Pewnie dlatego szary świt
Tak długo nie chciał nadejść
Trzy miłości
Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży
Druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi
A ta trzecia jak tchórz w drzwiach przekręca klucz
I walizkę ma spakowaną już.
Pierwsza wojna - pal ją sześć, to już tyle lat.
Druga wojna - jeszcze dziś winnych szuka świat
A tej trzeciej co chce przerwać nasze dni,
Winien będziesz ty, winien będziesz ty.
Pierwsze kłamstwo, myślisz : ech, zażartował ktoś
Drugie kłamstwo - gorzki śmiech, śmiechu nigdy dość.
A to trzecie, gdy już przejdzie przez twój próg
Głębiej zrani cię, niż na wojnie wróg.



Aniu, Okudżawa to klasyk. Mistrz mistrzów. Dobry obserwator ludzi, ich uczuć i poczynań.
OdpowiedzUsuńDodam Ci zatem jeszcze jeden jego wierszyk:
Płacze dziewczynka, balon uciekł jej,
Ludzie mówią nie płacz, a balonik hen!
Płacze dziewczyna, chłopca trzeba jej
Ludzie mówią nie płacz, a balonik hen!
Płacze kobieta, mąż porzucił mnie
Ludzie mówią nie płacz, a balonik hen!
Płacze staruszka, mamo dosyć łez
A balonik wrócił i niebieski jest!
Czy nie sama mądrość w tych kilku prostych słowach? Pozdrawiam